kreski

Jak mnie widzą tak mnie piszą
szkiełkiem i okiem
Palcem na piasku przed burzą
ciszą
i słowotokiem

Co dzień od nowa
z ziarenek uczuć rodzą się słowa
na sercu kreski
czasem niezrozumiałe
piękne jak freski
albo nietrwałe

wiatru oddechy
słońca uśmiechy
zacierają rysy
i znaczeń kryzysy

Listy do A.

Jak by nie było Agnieszka
przecież mogłabyś mieszkać
oddychając pełnymi piersiami
otulając się zwiewnymi włosami..

Ale będąc jak kwiat
trochę zbyt delikatna na ten świat
chyba lepiej że Cię chroni
czaszka skina
kolczasta mina

Cieszę się że jesteś
Choć czasem zielone oko
Unosi brew wysoko
😛