kensho

Kilka razy dziennie
w moim małym świecie
przeżywam nieodmiennie
kensho w toalecie

drżę i ryczę Muuu!!!
brakuje mi tchu!!!
nie mam na to słów!!!
powtarzam znów i znów!!!

i w tej chwili
prosto z brzucha
śmieję od ucha do ucha
rozluźniony
(wy)pogodzony
wdzięczny za te liczne
czynności fizjologiczne
😀

Twoja twarz brzmi znajomo

Moja twarz
przed urodzeniem
już jej nie zmienię

Kopia kosmosu
przez kalkę losu
kształt ten sam
lecz kolor jakiś inny

Ach!

Ciągle się zmienia!
Zależy od cienia
a to tylko złudzenia

Gdy znika światło umysłu
bez ani jednego zmysłu
nie ma jej
i jest wszędzie
w chwili tej
i zawsze będzie

meritum

żyję na granicy zdumienia
i ciekawości
jak się wszystko zmienia
i jest pełne nicości

każda rzecz jest taka
niestała i nijaka
z larwy zmienia się w motyla
i w przestrzeń popyla

gdy złapię go w siatkę
dam na szpilce na makatkę
nic mi z tego
mam w szafie trupa nowego

niech więc leci
płynie czasorzecz
niech mózg orze
jedyna atrakcja
O B S E R W A C J A

kwa! ran-tan na..

mieszkam na kartce papieru
w pudełku od zapałek
wszystko jest takie śmiesznie małe
widoczne jak na dłoni
nie ma czego gonić

policjant w resoraku
sprawdza czy nie ma braku
a na żądanie
kłaniam się do mini ekranu
chociażm nie wstanie
dojrzeć jakiemu panu

iluzja wolności prysła
jestem przywiązany to tego koromysła
nie ma ucieczki
nawet gdy mnie puszczą z tej pryczy
będę jedynie na trochę dłuższej smyczy

a ktoś w każdej chwili może zdecydować
że te zabawki trzeba przemalować

me mento

śmierć jest najłatwiejsza dla tych, którzy za życia poświęcili jej najwięcej myśli, jakby chcąc zawsze być przygotowanym na jej nadejście. Tylko dzięki temu człowiek może umierać w stanie akceptacji i pojednania, przeżywszy życie pełniej, dzięki ciągłej świadomości, że lada chwila może nadejść jego kres

~ Montaigne