kensho

Kilka razy dziennie
w moim małym świecie
przeżywam nieodmiennie
kensho w toalecie

drżę i ryczę Muuu!!!
brakuje mi tchu!!!
nie mam na to słów!!!
powtarzam znów i znów!!!

i w tej chwili
prosto z brzucha
śmieję od ucha do ucha
rozluźniony
(wy)pogodzony
wdzięczny za te liczne
czynności fizjologiczne
😀

Twoja twarz brzmi znajomo

Moja twarz
przed urodzeniem
już jej nie zmienię

Kopia kosmosu
przez kalkę losu
kształt ten sam
lecz kolor jakiś inny

Ach!

Ciągle się zmienia!
Zależy od cienia
a to tylko złudzenia

Gdy znika światło umysłu
bez ani jednego zmysłu
nie ma jej
i jest wszędzie
w chwili tej
i zawsze będzie